Zapowiedż nowej gry otome - Akash: Path of the Five


Trochę dawno, bo 23 stycznia zapowiedziano nową grę otome Akash: Path of the Five. Informacja dotarła do mnie późno, ale nic w tym dziwnego, gdyż studio tworzące tytuł, Truant Pixel, należy do mniejszych deweloperów, i ma obecnie na swoim koncie jedynie jedną grę na VR oraz motywy na platformy Playstation. Akash trafi na PS4 oraz PS4 Pro, co wcale nie jest zaskoczeniem, gdyż, wbrew pozorom, sporo visual noveli wychodzi na stacjonarnych konsolach Sony (Steins; Gate, Root Letter, World End Economica).




















Warto już na wstępie wspomnieć, iż Akash: Path of the Five jest grą robioną przez zachodnie studio, możemy się zatem spodziewać świeżego podejścia do gatunku otome i (mam nadzieję) bohaterek na modę europejską/amerykańską.

Fabuła przedstawia się następująco: Gracze wcielają się w postać Aurory, dziewczyny należącej do mitycznej rasy Al'wan, zwanej inaczej żywiołakami. Aby przetrwać, przez tysiąclecia Al'wan byli zmuszeni krzyżować się z ludźmi, gdyż liczba urodzeń żeńskich potomków z każdym wiekiem drastycznie malała. Wreszcie, po dwustu latach, w wiosce Akash rodzi się dziewczynka. Wszystkie oczy z miejsca kierują się ku niej, a przygotowania do jej wejścia w dorosłość rosną do rangi wydarzenia. Pojawienie się Aurory ma jednak szersze konsekwencje - stosunki między wioską dziewczyny, a sąsiadującą osadą ludzi stają się napięte i zmieniają się w otwarty konflikt. Zadaniem Gracza będzie nawiązanie romantycznej relacji z jednym z bohaterów, rozstrzygnięcie sporu między dwoma wioskami oraz wyprawienie Aurorze wspaniałej, pierwszej od dwustu lat ceremonii wejścia dziewczyny w dorosłość. // źródło opisu oraz film promujący



Akash ma zawierać pełny angielski dubbing w wykonaniu amerykańskich weteranów voice actingu (pracujących wcześniej nad takimi anime jak Fullmetal Alchemist, Clannad czy grami Daganronpa i Fire Emblem). Twórcy zapowiadają również grafikę w standardzie 4k (PS4 Pro) i full HD (PS4).

Gra jest dla mnie bardzo ważna z dwóch powodów. Po pierwsze, uwielbiam zachodnie otome, chociaż różnią się one diametralnie od japońskich produkcji, i cieszy mnie fakt, że Zachód zaczyna odpowiadać na "najeźdźców" ze wschodu. Po drugie, utarło się, że w dzisiejszych czasach niezależne produkcje nie przetrwają bez wsparcia fanów na portalach crowdfundingowych. Osobiście nie mam nic przeciwko akcjom na kickstarterze, ale niezmiernie irytuje mnie notoryczne porzucanie projektów, gdy te za pierwszym razem nie zostaną w pełni ufundowane (do dzisiaj pamiętam jak Gloczus walnął focha, gdy fani wpłacili "zaledwie" 75 tysięcy dolarów z planowanych 150). Mam przez to wrażenie, iż deweloperom chodzi głównie o wyjście "na zero", niżeli zaprezentowanie światu swojego pomysłu. Truant Pixel na szczęście nie poszło skomleć o pieniądze i grę ufundowali sami.

Niestety, nie znamy jeszcze daty premiery, ceny ani wersji wydania, jednak jak dla mnie jest na co czekać. Trzymam kciuki za pudełko, chociaż twórcy zapowiedzieli jedynie edycję cyfrową. Najbardziej boli mnie fakt, iż konsola stoi w domu chłopaka, i z powodu studiów zostawię grę na jakiś spokojniejszy okres, o ile Akash nie wyjdzie w wakacje.





















































































































Źródła: DualShockers, youtube

Komentarze