Biblioteczka | Sword Art Online: Progressive tomy 1-4


Każdy były czy obecny fan mangi i anime musiał słyszeć o głośnym swego czasu serialu animowanym Sword Art Online. Zdania co do jakości produkcji były mocno podzielone a oceny skrajne, chociaż recenzenci mieli tendencje do bezlitosnej krytyki. Ja plasuję się gdzieś pośrodku, podobne odczucia mam również do papierowego pierwowzoru. 


Ten post nie dotyczy jednak serialu, a light novel o tytule: Sword Art Online: Progressive. Seria Progressive jest bliźniaczą siostrą cyklu głównego Sword Art Online, który to został zaadaptowany w formie anime. Historia jest opowiedziana z perspektywy tego samego bohatera, akcja wykracza jednak poza oryginalną serię, przedstawiając nam wydarzenia, które pominięto we wcześniejszych książkach. Ciężko taki zabieg zaklasyfikować, jako spin-off, najłatwiej zatem powiedzieć, iż jest to rozszerzona/alternatywna wersja skupiająca się jedynie na nowych wątkach fabularnych.

Historia ponownie koncentruje się wokół Kirito - nieustraszonego czternastolatka przemierzającego samotnie wirtualne więzienie. Tym razem darowany nam został cały wstęp do przygód chłopaka - akcja zaczyna się miesiąc po rozpoczęciu gry, kiedy to gracze, zmęczeni czekaniem na odsiecz, postanawiają zakasać rękawy i sami ukończyć grę. W tym momencie nasz protagonista poznaje Asunę (w głównej serii spotyka ją nieco później), która staje się jego tymczasową (?) towarzyszką.

W ciągu czterech aktualnie dostępnych tomów zwiedzimy cztery piętra podniebnego zamku, gdzie każdy wyższy poziom różni się od poprzedniego biomem, motywem przewodnim oraz zamieszkującymi go istotami. Najciekawiej prezentuje się piętro trzecie - wodny świat, w którym jedynym środkiem transportu są łodzie a głównymi wrogami rzeczne monstra. W innych tomach zwiedzimy również  elfią puszczę i kompleks jaskiń z katakumbami.


Progressive w porównaniu z oryginalną serią to niebo a ziemia. Historia napisana jest schludnie i widać poprawę autora od czasu chaotycznego oryginału. Wątki są połączone, tworząc spójną całość, bez większych przeskoków czasowych. Dodatkowo, nowa seria przedstawia historię bardziej w sposób "role-playowy", tzn. bohaterowie biorą udział w wewnętrznej fabule gry. Jedno z pięter, na którym główna para spędzi sporo czasu jest polem walki pomiędzy Leśnymi i Mrocznymi Elfami. Kirito i Asuna muszą podjąć decyzję, po której stronie się opowiedzieć i wykonać serię zadań dla jednej z frakcji, aby ułatwić sobie dalszą drogę i, przy okazji, przeżyć niezapomnianą przygodę. Motyw elfów pojawia się również na wyższych piętrach gdyż jest to tzw. chain quest

Fabuła przedstawiona jest bardzo ciekawie, aczkolwiek niektórych mogą znużyć przydługie przemyślenia bohaterów czy opisy poszczególnych opcji gry, mi jednak one zupełnie nie przeszkadzały. Cieszy również odpowiedni balans pomiędzy wartką akcją a momentami "relaksu". Prócz tego, poprawiony został wątek romantyczny, który w oryginale był zupełnie nieprzekonujący i stanowił sporą wadę.

Charaktery postaci zostały doszlifowane przez autora (bądź w dużym stopniu zmienione), dzięki czemu nabrały realizmu i wzbudzają większą sympatię u czytelnika, np. Asuna zachowuje się zupełnie inaczej od swojej odpowiedniczki z głównej serii; jest chłodna, dumna i porywcza. Oczywiście pojawiają się też nowe postacie, jednak  jest ich wciąż za mało jak na taki obszerny świat. Nie wszystkie również otrzymały wystarczająco dużo czasu, aby je bliżej poznać. Prócz dwójki protagonistów i dwóch nowych bohaterów nikt tak naprawdę nie wychodzi przed szereg i nie gra większej roli w całej fabule. Sprawa wygląda inaczej z głównym złoczyńcą, o którym mamy wręcz zerowe pojęcie; wiemy jedynie, że facet we wszystkim macza swoje palce, nie wychylając się przy tym z cienia. Na jego wyjście z ukrycia będziemy musieli pewnie jeszcze poczekać, i dobrze, bo ma szansę okazać się dobrze przemyślanym i napisanym czarnym charakterem.


SAO: Progressive jest tytułem na 2-3 posiedzenia, ponieważ bardzo wciąga a cliffhangery proszą o przeczytanie jeszcze jednego rozdziału. Jednakże nie jest to książka idealna - historia miejscami staje się przewidywalna oraz występują drobne nieścisłości, lub nawet sprzeczności fabularne. Fabuła nie należy do tych "głębokich", ale za to należałoby raczej winić gatunek jakim są light novels. Pomijając jednak te wady, powieść czyta się szybko i przyjemnie. Zdecydowanie polecam fanom oryginału oraz czytelnikom, którzy chcieliby dopiero rozpocząć przygodę z SAO.

* * *

Szczegóły wydania:
Seria: Sword Art Online: Progressive
Ilość tomów: 4+
Autor: Reki Kawahara
Wydawnictwo: Yen Press
Język: japoński, angielski
Liczba stron: 358 + 251+ 247+ 265


2 komentarze:

  1. O ile anime mi się podobało, tak jakoś nie jestem zbyt przekonana co do mangi. Może kiedyś jak trochę zapomnę o czym była całość to zakupię, ale wątpię.
    Wizualnie tomy bardzo ładnie wyglądają. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiedziałam, że jest wersja mangowa, chociaż było to do przewidzenia :) Właśnie przeglądam przykładowe strony zwykłego SAO (mangi) i muszę stwierdzić, że oprawę graficzną to ma on przepaskudną D: Kirito ma węższe biodra niż głowę lol

      Usuń