[Recenzja LN] Spice & Wolf tomy 1-7 ~Ekonomia pachnie wilkiem~



Rok powoli zbliża się ku końcowi, a na moim liczniku dopiero 49 przeczytanych książek z planowanych 70. Pora trochę oszukać podkręcić tempo i sięgnąć po krótkie, aczkolwiek wdzięczne tomy light novel, jaką jest Spice & Wolf.

Nie jestem wielką fanką light noveli. Długoletnia przynależność do wymierającego gatunku jakim są mole książkowe wyrobiła we mnie pewne gusta i od dłuższego czasu przestały mnie bawić proste, banalne i, co najgorsze, mało oryginalne historie. Nietrafiony humor, infantylizm, karykaturalne postacie, wtórność i seksizm to cechy, które, niestety, zawsze były i nadal są szeroko rozpowszechnione w gatunku, przez co "lekka proza" przez wielu nie jest traktowana na serio. Wcale się temu nie dziwię; widząc amerykańskie wydawnictwa prześcigające się w wydawaniu coraz to dziwniejszych tytułów (mój faworyt do tej pory to I've Been Killing Slimes for 300 Years and Maxed Out My Level), mam wrażenie, że gatunek nie mógł upaść już niżej. Ale jak to zwykle bywa, zdarzają się wyjątki; w tym wypadku tytuły, które swoją jakością dorównują popularnym dziełom beletrystycznym. Choć tej kultowej light novel nikomu, zapewne, przedstawiać nie trzeba, dzisiaj chciałabym podzielić się wrażeniami z lektury pierwszych siedmiu tomów Spice & Wolf.

"Lawrence podejrzewał, że dla kogoś niezaznajomionego z handlem rozgrywające się wydarzenia mogły zakrawać o kuriozum. Dawniej spory o ziemie rozstrzygano za pomocą uniwersalnego języka - miecza. Dzisiaj, gdy miejsce broni zajęły pióro i pergamin, negocjacje mogły się wydawać sztuczkami magicznymi. Lawrence był tego samego zdania. Tajemniczy sposób, w który pieniądze pojawiały się po zakończonych pertraktacjach przypominał przyzywanie demona za pomocą magicznego kręgu. Nic dziwnego, iż Kościół gardził kupcami i ich żądzą pieniędzy - cały handel zdawał się być tworem samego diabła."
(Spice & Wolf tom 9, str. 111 // tłumaczenie autorskie)
Świat wykreowany przez autora, Isunę Hasekurę, przypomina Europę okresu wczesnego średniowiecza. Wioski rozwijają się w miasta, kwitnie przemysł i handel, wojny przynoszą ogromne zyski, a nowa wiara monoteistyczna zaczyna wypierać pogaństwo. Wycinek kontynentu, na którym dzieje się akcja powieści nie różni się zbytnio od naszego świata z wyjątkiem jednego szkopułu - bóstwa z podań i wierzeń ludowych istnieją naprawdę. Na jedno z nich, przypadkiem, napotyka się Lawrence, bohater opowieści i wędrowny kupiec. Po opuszczeniu wioski Pasloe, na południu krainy, mężczyzna w swoim wozie znajduje dziewczynę z wilczymi uszami oraz ogonem. Holo, gdyż tak przedstawia się nieznajoma, okazuje się być pogańskim bogiem-wilkiem, który do niedawna doglądał okoliczne pola zboża. Zmęczona złym traktowaniem przez miejscowych, dziewczyna postanawia uciec z wioski i wrócić do swoich rodzinnych stron, lasów Yoitsu na dalekiej północy. Kupiec zgadza się zawieść boginię możliwie najbliżej celu, za co Holo odwdzięcza się pomocą w negocjacjach handlowych. Lawrence szybko odkrywa, iż wilczyca ma wyjątkową smykałkę do interesu, para postanawia zatem wykorzystać każdą okazję po drodze do wzbogacenia się.

Spice & Wolf to przepiękna opowieść o nietypowej przygodzie - młody kupiec, marzący o otworzeniu własnego sklepu, oraz kapryśna bogini z wybuchowym charakterem łączą siły, aby dotrzeć do lasów na północy, a po drodze znacząco się wzbogacić. Choć fantastyczna, nie jest to jest historia spod znaku magii i miecza; zamiast broni bohaterowie używają intelektu, a ich przeciwnikami nie są wojownicy i bestie, a inni żądni pieniędzy handlarze. Nie ma tu również za bardzo miejsca na wątki nadnaturalne - choć Holo, będąc boginią, zna parę sztuczek, dziewczyna oraz kupiec używają głównie głowy, informacji oraz doświadczenia, aby osiągnąć swój cel. Całość sprawia wrażenie produkcji typu Pheonix Wright: Ace Attorney, gdzie z, pozoru, nudnego i przyziemnego zawodu bohatera zrobiono epicką przygodę, pełną wartkiej akcji, napięcia i zwrotów fabularnych. Nietypowe rozwiązania sprawdziły się kapitalnie i Spice & Wolf  okazuje się być arcyciekawą, wciągającą i zaskakująca serią. Osoby niezaznajomione z handlem i ekonomią, takie jak ja, będą się szczególnie bawić, obserwując bohaterów wykonujących, jak to ujął Lawrence, "magiczne sztuczki". Oczywiście wszystko, co dotyczy handlu i transakcji jest na bieżąco wyjaśniane przez autora, dzięki czemu nie pogubimy się w odmętach ekonomii.

Główną siłą serii są bohaterowie, a wizytówką zmyślna wilczyca, Holo. Dziewczyna to jedyna w swoim rodzaju kobieca postać w literaturze. Pomimo bycia pogańską boginią, Holo jest nadzwyczaj ludzka - jest inteligentna, ale i arogancka, sprytna i przebiegła, charyzmatyczna i podstępna, otwarta i nieszczera, przyjacielska i złośliwa, dojrzała i dziecinna. Jeśli wydaje wam się, iż charakterystyka ta nie ma sensu, bo składa się w dużej mierze z przeciwieństw, zapewniam, że nie ma w tym nic dziwnego. Jak na postać z krwi i kości przystało, Holo nosi wiele jungowskich masek, a jej zachowanie zmienia się dynamicznie wraz z zaistniałą sytuacją; kiedy podczas negocjacji dziewczyna manipuluje innymi z zimną krwią, na osobności potrafi wybuchnąć i fochnąć się na Lawrence'a za żartobliwy komentarz. Spektrum emocji i reakcji wilczycy jest ogromny, a jej skomplikowanie potwierdza tezę, iż "kobiet nie da się zrozumieć". Pomimo całej ludzkiej otoczki, bohaterka nosi w sobie boski pierwiastek - czuć od niej nadnaturalną aurę, coś nieosiągalnego. Na przykład, ze względu na swoją długowieczność nawet sama Holo nie pamięta swoich wcześniejszych przygód, co za tym idzie, możliwe, iż nawet czytelnikowi nie przyjdzie poznać bliżej przeszłości zmyślnej wilczycy.

W porównaniu z Holo, Lawrence to prosty człowiek. Protagonista jest osobą szlachetną, dobroduszną, której pociąg do pieniędzy nie odebrał rozumu. Swoje batalie z innymi kupcami rozgrywa, w miarę możliwości, uczciwie i wykorzystuje ich osobiste machlojki oraz luki w myśleniu na własną korzyść. Nie można mu odmówić doświadczenia w branży i zdolności aktorskich, jednakże poza "sceną" mężczyzna jest starym, dobrym, nieskomplikowanym Lawrence'm. Niektórym bohater może się wydać nudny i po prostu "zwykły" (szczególnie w zestawieniu z wielowymiarową postacią Holo), dla mnie jednak jest idealną przeciwwagą dla swojej towarzyszki. Z jego rozwagą, spokojem i zdolnościami przewidywania oraz czytania z ludzkich twarzy Lawrence jest pozornie niepokonany, ale złote serce, wrażliwość i uczciwość ciągną go na dno. Dysonans ten nijako neguje Holo, która staje się jego nie tyle prawą ręką, co drugą głową.

Co do relacji samych bohaterów... Cóż, niełatwo ubrać ją w słowa. To zdecydowanie coś więcej niż partnerstwo i wspólny cel, ale niekoniecznie zakochanie - jak się zdało mówić "więcej niż przyjaźń, mniej niż miłość". Sam wątek romantyczny jest rozegrany bardzo nietypowo, tzn. parę nie tyle co nie ciągnie do siebie, co oboje nie zastanawiają się nad tą kwestią. Osobiście nie wierzę, że bohaterowie żyją w niewiedzy o swoich uczuciach; według mnie po prostu istnieje zbyt dużo różnic pomiędzy nimi, aby nawet myśleć o tym. Mimo, iż wiem jak całość się zakończy (tak, spoilery są złe), jestem bardzo ciekawa jak owa relacja się rozwinie.

Seria S&W składa się obecnie z dwudziestu tomów. Oryginalnie było ich siedemnaście (i w tylu zamyka się opowieść), autor jednak z okazji piątej rocznicy dopisał dodatkowe trzy historie o tytule Spring Log. Na tę chwilę nie wiadomo ile kolejnych tomów wyprodukuje Isuna Hasekura (może to definitywny koniec, a może dostaniemy kolejną dwudziestkę), pewne jest natomiast to, że seria doczekała się następcy w postaci Wolf & Parchment.

Pierwsze siedem tomów to głównie historie epizodyczne, każda z nich zamykająca się w jednej książce. Wyjątkiem jest siódemka, czyli zbiór trzech opowiadań. O ile tomy 1-6 trzymają bardzo wysoki i równy poziom, siódmy, niestety, mocno odstaje od reszty. Dwa ostatnie opowiadania są zwyczajnie nudne i nic nowego nie wnoszą do głównej serii, a pierwsze, choć przedstawia przygodę Holo przed poznaniem Lawrence'a, jest mocno rozczarowujące. Czytając tom, nie mogłam się doczekać powrotu do głównego nurtu fabuły.

Niedawno Studio JG, wydawca adaptacji mangowej S&W w Polsce, dało wyraźnie do zrozumienia fanom, iż light novelka ze stu procentową pewnością w naszym kraju się nie ukaże (JG przewiduje słabą sprzedaż w porównaniu z ogromnymi kosztami tłumaczenia). Wydawany od kilku lat komiks oczywiście nie dorasta oryginałowi do pięt (wiem, bo przeczytałam pierwsze dziesięć tomów), ale "na bezrybiu rak też ryba". Jeśli chcecie sięgnąć po angielską wersję novelki, cóż, polecam zaopatrzyć się w dobry słownik. Zwroty używane przez tłumacza oddają realia średniowiecza (np. Holo często mówi w Middle English), a większa część historii wiąże się z terminami handlowymi. Sama, będąc absolwentką filologii angielskiej i (mam nadzieję) niedługo magistrem, musiałam momentami sprawdzić lub dłużej się zastanowić nad danym słowem (raczej z ciekawości, gdyż z kontekstu wszystko można wyciągnąć). Zdarzają się również rzadko używane idiomy. Ogólnie język nowelki jest stosunkowo trudny, i zakładam, iż odzwierciedla on oryginalną wersję japońską.

Ponieważ, jak już wspominałam, wydanie novelki na polskim rynku jest wątpliwe, mogę jedynie zachęcić do sięgnięcia po wersję angielską lub mangę. Dodatkowo jest jeszcze adaptacja anime, jednakże, z tego co mi wiadomo, urywa się ona około tomu szóstego oryginału. Tak czy inaczej, w tej czy innej formie, Spice & Wolf warto poznać bliżej.

Na koniec ciekawostka. Isuna Hasekura, choć głównie znany ze serii Spice & Wolf, a obecnie i Wolf & Parchment, napisał również historię do gry visual novel World End Economica. Opis i recenzję produkcji możecie znaleźć pod tym linkiem.


I jeszcze jedna ciekawostka. Wydanie angielskie light novelki przez pierwsze sześć tomów posiadało nakładkę z modelką przebraną za Holo. Mimo, iż była to tylko obwoluta i pod spodem jawiła się oryginalna okładka, fani nie pozostawili suchej nitki na wydawcy. Yen Press pod wpływem krytyki wycofał się z pomysłu i obecnie znaleźć można jedynie tomy bez obwoluty. Szkoda, gdyż moim zdaniem nowe okładki prezentowały się naprawdę zacnie i oddawały doroślejszy klimat powieści lepiej niż mangowe obrazki.


* * *

https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/51hArxHxW-L.jpgSzczegóły wydania:
Seria: Spice & Wolf
Ilość tomów: 20
Autor: Isuna Hasekura
Ilustracje: Juu Ayakura
Wydawnictwo: Yen Press
Język: japoński, angielski
Format: miękka oprawa, omnibus, cyfrowa







6 komentarzy:

  1. Wait... Wreszcie po tylu latach od przedostatniego tomu wydali u nas ostatni? Pamietam ze chyba rok temu wyszedl ostatni tom w JP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz na myśli mangę? Nie jestem pewna, bo już jej nie zbieram, ale wydaje mi się, że po rocznym/kilkuletnim przestoju SG ruszyło z jej wydawaniem.

      Usuń
    2. Widzę, że w tym miesiącu wydali ostatni (16) tom mangi. To widocznie stąd to ogłoszenie, że light novelka nie wyjdzie na naszym rynku.

      Usuń
  2. Szkoda, że nie możemy liczyć na LN na polskim rynku. Mnie manga bardzo się podobała (ta kreska jest cudowna!), i chętnie spojrzałabym na książkowy pierwowzór, bo wszyscy stawiają go nad komiksem. Ale raczej nie jestem na tyle zdesperowana, żeby go sprowadzać w innym języku. :>
    Ale bezsens z tą nagonką na obwoluty z modelką - przecież można było je spokojnie zdjąć, nie widzę żadnego problemu. Kłócić by się można, gdyby to była właściwa okładka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie rozumiem reakcji fanów na alternatywne okładki. Podobna sytuacja była zresztą z novelką Kieli (też of YP) z tą różnicą, że akurat ten tytuł wydano tylko z nową okładką. Masowego hejtu nie było chyba dlatego, że jest to mało znana seria.

      Usuń