Przegląd nadchodzących premier 2/2 - Steam


Na Steamie co rusz pojawia się coś nowego, od produkcji 3xA do gier indie. Te ostatnie są rzadko zapowiadane z wielkim hukiem, i zazwyczaj dowiadujemy się o nich na premierę. Zdobytymi licencjami do gier 3xA wydawcy chwalą się znacznie wcześniej i właśnie na tych zapowiedziach skupię się w tym wątku.


Przyznam, że z początku miałam obawy, co do tego czy poniższe gry na pewno się ukarzą, jednak po zrobieniu dogłębnego researchu mogę śmiało potwierdzić, że studia w tym momencie pieczołowicie pracują nad  lokalizacjami i starają się je wydać jak najszybciej.



Oto tytuły, w które niedługo zagramy na Steamie (kolejność według orientacyjnej daty premiery):



Taisho x Alice

Deweloper/wydawca: Primula / Prototype
Zachodni wydawca: E2 Gaming
Data wydania: grudzień / końcówka roku
Oryginalna/docelowa platforma: PSV > PC
Główne motywy: fantasy, Alicja w Krainie Czarów, bajki
Łączna liczba ścieżek: 7

OPIS: Bohaterka budzi się w nieznanym, ciemnym miejscu, nie pamiętając kim jest, ani jak się tu znalazła. Wędrując przez mrok stara się cokolwiek przypomnieć, rozmyślenia jednak przerywa "coś" łapiące ją za nogę. Dziewczyna w panice ucieka i jedyne o czym marzy to powrót do swojego świata. W końcu spotyka przystojnego, aczkolwiek aspołecznego młodzieńca, który również stracił pamięć. Chłopak jedyne co pamięta to swoje imię - Alice, i tak samo nazywa protagonistkę. Dziewczyna prosi go o towarzystwo w wędrówce, chociaż ten nie wykazuje żadnych chęci ku temu. Alice w końcu przekonuje męskiego Alice i razem wyruszają przed siebie. Niedługo potem za sprawą strzaskanego kryształu spotykają kolejnych dwóch towarzyszy - Kopciuszka oraz Czerwonego Kapturka. // tłumaczenie autorskie

Gra składa się z czterech części i według wydawcy wszystkie z nich ukażą się w grudniu (będą do kupienia osobno). Dodatkowo wprowadzony ma zostać angielski dubbing oraz hiszpański tekst do wyboru.


PIERWSZE WRAŻENIA: E2 zdecydowanie pojechało po bandzie z angielskim dubbingiem. Wielu już chciało go wprowadzić, a wyszło jak zawsze... Nie doszukałam się niestety informacji o "czterech częściach" tytułu (cztery osobne gry czy jedna rozbita na kawałki?) i nie bardzo wiem jak to rozumieć. Widać dowiemy się dopiero bliżej premiery. Głównym motywem produkcji są klasyczne bajki, i to muszę przyznać wygląda ciekawie (męscy odpowiednicy księżniczek Disneya? Czemu nie!). Projekty postaci są śliczne, chociaż mało oryginalne. Kolorystyka bardzo przyjemna dla oka, dużo błękitów - to lubię! Martwię się jedynie o fabułę, szczególnie sam początek, który wydaje się  sztampowy do bólu. Liczę również na porządną dawkę sekretów i tajemnic związaną z bohaterką (drugą Alicją to chyba ona nie jest? Czy jest?). Czekam na steamową zapowiedź; niezwykle nurtują mnie te zapowiedziane "cztery części".



https://s.vndb.org/cv/50/27550.jpg

Nightshade (Hyakka Hyakurou)

Deweloper/wydawca: D3 Publisher
Zachodni wydawca: D3 Publisher
Data wydania: grudzień / 2017
Oryginalna/docelowa platforma: PSV > PC
Główne motywy: okres Sengoku, ninja
Łączna liczba ścieżek: 5

OPIS: "Okres Sengoku w Japonii (przełom XV i XVI wieku) przyniósł otwarty konflikt pomiędzy dwoma zwaśnionymi od lat klanami ninja: Igą i Kogą. W roku 1593 Nobunaga Oda najechał prowincje klanu Ida, rozpoczynając tym samym wojnę, w której zginęła większość ninja podbitego rodu. Ci, którym udało się przeżyć, mimo wzajemnej niechęci dołączyli do klanu Koga. Siedemnaście lat później okres Sengoku się zakończył, i tym samym Japonia stała się znowu jednym krajem. Naszą protagonistką jest Enju, córka głowy klanu Koga, Kando Ueno, której marzeniem jest pójście w ślady przyjaciół i  zostanie pełnoprawnym ninją. Kiedy jednak wyrusza na swoją pierwszą misję zostaje wciągnięta w spisek mający na celu..." // tłumaczenie autorskie


PIERWSZE WRAŻENIA:  No, to naprawdę wygląda zacnie! Gdyby nie wyraźnie zaznaczony deweloper, pomyślałabym, że to kolejna perełka od Otomate. Nie przyjrzałam się bliżej samej fabule, jednak zakładam, że na zachód nie trafia byle co (a nie, jest przecież Dogenzaka Lab...). Szata graficzna jest niesamowita: piękne kolory, śliczna kreska i pełno detali. Postacie wyglądają solidnie, już na pierwszy rzut oka można wyczytać ich charaktery. Wszyscy mają (mniej więcej) naturalny kolor włosów, co dodaje szczyptę poważnego tonu, więc może będzie to jednak głębsza historia (czytanie z włosów, zamiast z fusów? Serio?). Bohaterka jest ninją, także zapewne będzie silna i zaradna (i będzie kopać tyłki!), jeśli nie, bardzo się zawiodę. Gra jest już dostępna na Steamie, i pozostało tylko czekać na premierę.



Fashioning Little Miss Lonesome (Bocchimusume x Produce - Keikaku [18+] !!

Deweloper/wydawca: Kalmia8
Zachodni wydawca: MangaGamer
Data wydania: 2017
Oryginalna/docelowa platforma: PC
Główne motywy: moda, bohaterka nerd
Łączna liczba ścieżek: 2

OPIS: Ema Tachibana jest wysoką, ponurą i nieprzystępną dziewczyną o groźnym spojrzeniu*. Wszystkie te cechy sprzymierzyły się przeciwko niej, przez co tak naprawdę nigdy nie miała przyjaciół. Nowa szkoła nie poprawia tej sytuacji i wszyscy uczniowie uciekają przed nią w popłochu. Ale dziewczynie to wcale nie przeszkadza, gdyż od początku jej jedynym celem było wkuwanie materiału i pozostanie niewidoczną dla otoczenia. Wszystko się jednak zmienia, gdy w jej życiu pojawiają się dwaj chłopcy. "W końcu znalazłem... znalazłem swoją jedyną i prawdziwą muzę"! Niedawno przybyły z powrotem do kraju Miki Hiraizumi to od dziecka miłośnik damskiej mody (i z lekka masochista). Za cel postawił sobie upiększanie dziewczyn nieświadomych swojej urody. "Posłuchaj, póki co jesteś szczurkiem**, ale masz w sobie potencjał. Zrobię z ciebie gwiazdę"! Drugim chłopakiem jest Saito Shinjou (z lekka sadysta), któremu wszystko w życiu przychodzi zbyt łatwo i z tego powodu szuka coraz to nowych wyzwań. Jego celem jest odnalezienie czegoś, co na zawsze zmieni jego świat. Obaj atrakcyjni i ambitni bohaterowie postanawiają zmienić Emę do niepoznania! "Nie, dziękuję... Nie jestem zainteresowana". Ale co na to sama Ema? // tłumaczenie autorskie

* - w oryginale "suczowata twarz"; zmieniłam na "groźne spojrzenie", jako że bohaterka budzi strach, a nie niechęć/dystans.
** - w oryginale "ryjówka"; zmieniłam na "szczurka", gdyż większość ludzi się ich boi (podobnie jak bohaterki) a ryjówka brzmi dziwnie i nie niesie negatywnych skojarzeń. Pierwszą myślą była "szara myszka", jednak oznacza to, co innego.


PIERWSZE WRAŻENIA: Okej, zacznijmy od rzeczy najważniejszej, czyli ogranicznika wiekowego. Niektórzy mogą nie wiedzieć lub bagatelizować znacznik 18+, ale faktem jest, że determinuje on sceny pojawiające się na naszym ekranie. Nie doszukałam się ... uhm... pikantniejszych ilustracji, jednak z opisu wydawcy wyraźnie wynika, że nie będą one objęte cenzurą, co znowu oznacza, że pojawią się sceny seksu. Dla jednych to dobrze, dla innych źle, mi jest to obojętne, dopóki nie będą one częste i wulgarne (a mogą być, gdyż obaj panowie to fetyszyści). Drugim punktem jest minimalna liczba ścieżek wynosząca dwie. Jest to spory zawód, zważywszy, iż to jednak otomka, której głównym założeniem jest wybór partnera, a co to za wybór, jeśli mamy tylko dwóch kandydatów (Trump & Clinton? Heheh)? Nie wiadomo jak długie są historie chłopaków, ale mam nadzieję, że brak większej liczby ścieżek nie jest efektem braku czasu/funduszy i twórcy wydadzą grę, tak jak zakładali od początku. Grafiki wyglądają okej, postaci są ładne, chociaż niekiedy z boku wyglądają nieco pokracznie. Design bohaterów bardzo przeciętny, ale wiadomo, nie ma co oczekiwać fajerwerków po produkcji bez elementów fantasy. Póki co mam mieszane uczucia względem FLML. Nie wiem czy wezmę na premierę; chyba prędzej poczekam na pierwsze wrażenia.




* * *


To wszystko z ostatnio zapowiedzianych tytułów. Będzie ich z pewnością więcej, szczególnie produkcji mniejszych deweloperów, także będzie co kupować przez cały rok (głównie na wyprzedażach).

2 komentarze:

  1. Czekam szczególnie na dwa pierwsze tytuły. :)

    Ech, a pamiętam czasy, kiedy zaczynałam interesować się grami otome - wtedy na Steamie były chyba tylko 3 takie tytuły. Miło widzieć, jak bardzo ten gatunek się u nas rozrasta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również :) Chociaż trochę obawiam się cen na premierę :P

      Dokładnie,i jak widać znajduje się coraz fanów napędzających rynek :) Marzy mi się czas, w którym co rok otrzymywalibyśmy kilka dużych premier, ale na to musimy jeszcze długo pracować.

      Usuń